Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *32*
Muszczek, jestem i staram się być z Wami na bieżąco :)
Miło mi, że zauważyłaś, że nie piszę :)
Ale z internetem jest nadal do bani, więc nawet czytać się często nie udaje :/
U nas...
rozwiń
Muszczek, jestem i staram się być z Wami na bieżąco :)
Miło mi, że zauważyłaś, że nie piszę :)
Ale z internetem jest nadal do bani, więc nawet czytać się często nie udaje :/
U nas od jutra rewolucja pt. "Mama idzie do pracy", jestem załamana...
Jasiek śpi w dzień ok. 4 godziny. Kładziemy go dość późno, bo mniej więcej o 21.30 i jak jest wszystko OK to śpi do 8 rano. Czasem o 11 robi sobie półgodzinną drzemkę (zasypia na macie albo na Tacie, bo mój M nadal bez pracy), potem zasypia o 13 na 3 godziny, ale żeby go uśpić trzeba wyjść z nim na spacer :) No i o 18 kolejna drzemka ok. 45 minut.
Mamy problem z zupkami, zwłaszcza tymi z mięskiem, bo oprócz łososia mojemu synkowi nic nie podchodzi. Za to wszelkie owoce wcina w zatrważających ilościach, ale najbardziej lubi banana i wszystko co z bananem :)
A teraz mamy drugi ząbek na wylocie i niestety Jaś gorzej to znosi niż poprzednio...
Na sesję nie mam co liczyć z naszą sytuacją finansową, więc pozostaje nam starać się robić ładne zdjęcia samodzielnie.
Któraś z Was chodzi do Natur House, zazdraszczam! Dzięki nim w 4 miechy pozbyłam się 10 kg 2 lata temu i do ciąży mogłam jeść wszystko i w każdej ilości ;) Ale teraz niestety muszę walczyć sama... Ostatnio machnęłam dietę kopenhaską i 4 kg zeszło, na razie nnie wraca. Jest lepiej, nadal mam 5 po ciąży, ale wchodzę w większość starych ciuchów, więc nie będę marudzić, może resztę wyciągnie praca ;)
Pozdrawiam Was i dzieciaczki i oczywiście gratulacje przyszłym wielodzietnym! :)
zobacz wątek