Re: obiecana fotka
Na początku myślałam, że ubranka są małe i ciężko ubiera się naoliwkowanego bobasa. Też próbowałam ją czymś zając np. śpiewając, puszczając pozytywkę tylko, że ona to wszystko zagłusza wrzaskiem....
rozwiń
Na początku myślałam, że ubranka są małe i ciężko ubiera się naoliwkowanego bobasa. Też próbowałam ją czymś zając np. śpiewając, puszczając pozytywkę tylko, że ona to wszystko zagłusza wrzaskiem. Udawałam, że mnie to nie rusza, ale tracę już cierpliwość. Zabawki sparawdzają się w wannie i trudno jej tam je zabrać więc na przewijak wcale jej nie podaje bo zapewne by się chciała bawić a nie ubierać :( Ubierania na brzuszku nie próbowałam.
Dzięki tesula za wskazówki wypróbuję jutro.
Maua_mama co do zdjęć to ostatnio je tam zgrywałam i były a dziś zniknęły :(
W kąpieli jest radosna i bawi się zabawkami bardzo długo. Zabieram jena raty, aby się nie denerwowała i jet OK. Wanienka stoi tuż obok przewijaka i w pokoju jest włączony piecyk, więc to nie różnica temperatur. Panika zaczyna się jak nakładam krem na twarz i tak aż do butli :(
zobacz wątek