Odpowiadasz na:

Re: obiecana fotka

Ja w dzień też staram się czytać i mogę śmiało stwierdzić, że Nati pochłania książki - dosłownie :P Tylko wiesz - mi się zawsze tak marzyło, że wieczorami będę siadać i czytać mojemu dziecku Władcę... rozwiń

Ja w dzień też staram się czytać i mogę śmiało stwierdzić, że Nati pochłania książki - dosłownie :P Tylko wiesz - mi się zawsze tak marzyło, że wieczorami będę siadać i czytać mojemu dziecku Władcę Pierścieni hehe, ale myślę, że to pewnie nastąpi, ale za czas jakiś :)

Migreny nie zazdroszczę :( dobrze, że przeszło! to straszna przypadłość

dobra - spadam na kąpiel :)))

zobacz wątek
14 lat temu
mor-ela

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry