Re: obiecana fotka
MissMarple, ja to nazywam zużyciem materiału ;) Mój bardzo często tak robi. żale się mojemu P. przez tel, że Borys marudzi i jest zupełnie nie fajnie, ten przyjeżdża i jakby inne dziecko. Już nie...
rozwiń
MissMarple, ja to nazywam zużyciem materiału ;) Mój bardzo często tak robi. żale się mojemu P. przez tel, że Borys marudzi i jest zupełnie nie fajnie, ten przyjeżdża i jakby inne dziecko. Już nie wspomnę o tym jaki jest prze szczęśliwy jak jedzie do babci na pół dnia...drzemki po 3 godziny, pięknie je... Czasem nawet jak wypowiem słowo babcia to jakoś podejrzanie się cieszy ;)
zobacz wątek