Re: obiecana fotka
Hej
u nas noc masakra - moje dziecko o 1 w nocy uznało, że sie wyspało (wytnie się, że ja właśnie wtedy wróciłam z zakupów w tesco... więc nie spałam) i do 4 rano gadanie i zabawa,...
rozwiń
Hej
u nas noc masakra - moje dziecko o 1 w nocy uznało, że sie wyspało (wytnie się, że ja właśnie wtedy wróciłam z zakupów w tesco... więc nie spałam) i do 4 rano gadanie i zabawa, usnęła dopiero mężowi na rękach, także dziś oboje padnięci jesteśmy...
Lipuszka - ja to nazywam spadochroniarzem:) Julka podnosi obie ręce i obie nóżki zgięte i to mi przypomina pozycję spadochroniarzy jak wyskoczą z samolotu:)
Ja swój poród wspominam bardzo dobrze i pamiętam wszystko, bolało tak na prawdę tylko drugi dzień po, jak przestały działać kroplówki przeciwbólowe... potem tylko jak się za szybko z łóżka podniosłam, ale też tylko kilka dni. Teraz blizna mnie już nie boli, ani nie ciągnie i zaczęła robić się różowa także coraz mniej ją widać:)
Julka też bardzo lubi zostawać z tatą i vice versa:) w ogóle mój mąż dużo się nią zajmuje (w końcu to córeczka tatusia i pierwszy ją tulił po porodzie:)
zobacz wątek