Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *34*
ja bylam fanka swiss,maz nawet dal sie przekonac na porod tam,moj zdrowy rozsadek wzial gore bo akurat wykanczalismy mieszkanie i nie ma co sie oszukiwac mam piekna kuchnie zamiast cudownego...
rozwiń
ja bylam fanka swiss,maz nawet dal sie przekonac na porod tam,moj zdrowy rozsadek wzial gore bo akurat wykanczalismy mieszkanie i nie ma co sie oszukiwac mam piekna kuchnie zamiast cudownego niezapomnianego porodu..ale okazuje sie ze urodzic mozna wszedzie byle nie w wojewodzkim wedle mnie.. z nastepnym kliniczmna jest moja, okazalo sie ze szef mojego m jest dobrym znajomym kogos tam kto ma cos do powiedzenia na klinicznej i bedziemy sie do niego usmiechac,, ;) wiec trzymam sie nadziei ze tym razem sie uda! :P
zobacz wątek