Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *38*
Witam się z pracy. Chwilka wytchnienia to naskrobie trochę.
Mała już lepiej za to ja kaszle jak gruźlik. Gorączka Zuzi spadła został kaszel. Inhaluje ściągam katar i psikam wodą morską....
rozwiń
Witam się z pracy. Chwilka wytchnienia to naskrobie trochę.
Mała już lepiej za to ja kaszle jak gruźlik. Gorączka Zuzi spadła został kaszel. Inhaluje ściągam katar i psikam wodą morską. Jeszcze kilka dni i odstawiam antybiotyk małej. Już nurofen na szczęscie nie potrzebny.
A w pracy masakra. Już zdążyłam być znienawidzona bo u mnie co w sercu to na języku i pół biura się do mnie nie odzywa:) Ale zamykam się w swoich 4 ścianach i klepie w kompie. Wczoraj nie mialam chwili zadzwonić do małej. Dziś już lepiej. Ogarniam powoli tematy.
A moje dziecko przy babci przeżyło jakiś skok rozwojowy po jednym dniu bez nas buzia jej się nie zamyka. I bababababa wiedziałam że babcie kocha najbardziej.
Dziekuje za ciepłe słowa Lipszuka i Maua_mama. Borys wygląda też dużo powazniej niż inne dzieci. Kurcze ale kwaler z niego wyrośnie.
Lipuszka a jak tam spacery i jak Twoje maleństwo słodkie? Podaj mi maila smsem to zdjęcia Ci wyśle.
zobacz wątek