Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *40*
ika w nawiązniu do poprzedniego wątku: nie posiadam żadnej wiedzy o jakimkolwiek przedszkolu tutaj. mieszkanie owszem mamy od 5 czy 6 lat, ale dopiero w ciązy tu na stałe się wprowadziłam z...
rozwiń
ika w nawiązniu do poprzedniego wątku: nie posiadam żadnej wiedzy o jakimkolwiek przedszkolu tutaj. mieszkanie owszem mamy od 5 czy 6 lat, ale dopiero w ciązy tu na stałe się wprowadziłam z wawy.
co do Horyzonciku: odkryłam ostatnio, ze ten wypasiony plac zabaw nie należy do przedszkola, tylko jest osiedlowy. przedszkole ma taki biedny placyk na tyłach. a do tego: mają błąd ortograficzny na bramce! "zamknij bramke" no kurde!
wiecie, ja jestem spaczona wawą. tam place zabaw to małe disnejlendy. wyłożone specjalną nawierzchnią kauczokową, nie mają zabawek drewnianych, tylko z wysokiej jakości plastiku. bardzo kreatywne te zabawki, dzieciaki tam robią takie fajne rzeczy, że aż samemu chce się tam bawić (co czyniliśmy nocami :P). ba! na kabatach jest tak boski plac zabaw, ze ... na stałe ma pana ochoniarza :P przedszkola i złobki mają monitoring i zarąbiste place zabaw, a także świetną ofertę zajęc dla dzieciaków. wygląda to wszystko zupełnie inaczej niż u nas. i błagam, nie mówcie, ze chodzi o kasę. moim zdaniem to kwestia samorządów lokalnych. np bilety komunikacji miejskiej są dużo tańsze niż w gdańsku, a do tego tam moje auto stało w garażu non stop, bo komunikacja tak zorganizowana, ze wcale go nie potrzebowałam. a tutaj? bez auta ani rusz :|
ale to nie jest tak, ze nie kocham Gdańska. uwielbiam tu być. taka jestem rozdarta, nie wiem, czy wracać do wawy, czy zostać tu :| tam robota, tutaj nie. eh.
wakacje! ika przyślij nam kartkę :) zazdraszczam!
zobacz wątek