Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *40*
Krzysiul jadł białko w biszkopcie na moje imieniny ;) Też mu nic nie jest. Jajecznicy jeszcze nigdy nie dostał, ale teraz mąż ma urlop, to mogę się bawić w cudowanie :)
kulka a co jest...
rozwiń
Krzysiul jadł białko w biszkopcie na moje imieniny ;) Też mu nic nie jest. Jajecznicy jeszcze nigdy nie dostał, ale teraz mąż ma urlop, to mogę się bawić w cudowanie :)
kulka a co jest złego w drewnianych placach zabaw? Mi się bardzo podobają te drewniane. Podejrzewam, że to nie ta klasa, ale na Morenie też są super place - mnóstwo ich, z huśtawkami dla niemowlaków (wsadzam Krzysia i mogę spokojnie bujać bez asekurowania), z małymi ściankami wspinaczkowymi... Jak pomyślę, na czym my się bawiliśmy, to naprawdę nie ma co narzekać :) A Warszawy nie trawię i za Chiny nie chciałabym tam mieszkać. Dla mnie Gdańsk już jest wielkim miastem.
zobacz wątek