Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *40*
Maua_mama to jeszcze nic ja wczoraj usłyszałam, że nie rozwija swojego dziecka. moja "kochana" babcia mi tak zasadziła. Miała ochotę zabic. Grzecznie odpowiedziałam, że mama to musi pracować żeby...
rozwiń
Maua_mama to jeszcze nic ja wczoraj usłyszałam, że nie rozwija swojego dziecka. moja "kochana" babcia mi tak zasadziła. Miała ochotę zabic. Grzecznie odpowiedziałam, że mama to musi pracować żeby na kredyt starczało i koniec tematu... A i jeszcze jak zobaczyła moje dziecko bez skarpet to miałam zaraz wywód dlaczego moje dziecko jest chore... bo za jej czasów...
Poza tym miałam podobnie jak Ty dopóki nie musiałam oddać dziecka do żłobka teraz już wyluzowałam z nadopiekuńczością.
Byliśmy u lekarza. Akurat trafiliśmy na swoją ped. I małej nic nie jest. Mamy dalej inhalować i dawać krople na kaszel.
iiikkkaaa dziękuje za namiary. Warto mieć w awaryjnej sytuacji kontakt.
zobacz wątek