Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *40*
carmelasoprano- spokojnie... każdy ma własny punkt widzenia. Jak dla mnie gdy dziecko nie jest niedożywione to jest panika matki. Tu jest problem z niejedzeniem świadomym, a nie z niejedzeniem co...
rozwiń
carmelasoprano- spokojnie... każdy ma własny punkt widzenia. Jak dla mnie gdy dziecko nie jest niedożywione to jest panika matki. Tu jest problem z niejedzeniem świadomym, a nie z niejedzeniem co się wyjaśniło. A skoro nikt poza mamą nie widzi problemu to może go rzeczywiście nie ma? Tak tylko rozważam. Ja panikuje za to świadomie zdając sobie sprawę z własnych fanaberii. Ale uwzględniam Twoją niechęc do słowa panika i następnym razem napiszę : to może nie ma problemu. :)
zobacz wątek