Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *40*
Ja też zrobiłam dzisiaj Krzysiulowi jajecznicę. Właśnie wróciliśmy ze szpitala. Co prawda obyło się bez interwencji, bo Fenistil pomógł, ale dopiero jak już byliśmy na miejscu. Moje dziecko NIGDY...
rozwiń
Ja też zrobiłam dzisiaj Krzysiulowi jajecznicę. Właśnie wróciliśmy ze szpitala. Co prawda obyło się bez interwencji, bo Fenistil pomógł, ale dopiero jak już byliśmy na miejscu. Moje dziecko NIGDY na NIC nie było uczulone, białko już jadł w biszkoptach, plackach i innych takich - a dzisiaj 3 godziny po jajecznicy zrobił się cały czerwony, gorący i spuchnięty, potem wszystko zwymiotował, potem zaczął się trzęść i sinieć - Boże, jeszcze się trzęsę. Po pół godziny od podania Fenistilu zaczęło mu przechodzić, ale już na wszelki wypadek byłam w szpitalu. Tuż po porodzie nie wyglądał tak strasznie.
Lipuszka ja wstaję tylko jak muszę, czyli jak Krzyś płacze, i to jest średnio 5x na noc. Nie mam możliwości przespania całej, choćbym nie wiem jak się uparła.
zobacz wątek