Odpowiadasz na:

Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *40*

My cały wolny czas biegamy po różnych śmiesznych miejscach :) Młody zadowolony i pada bez mrugnięcia ;)

Muszczek dziewczyno, współczuje! Pewnie serce po drodze Ci pękło :(( Beidak po... rozwiń

My cały wolny czas biegamy po różnych śmiesznych miejscach :) Młody zadowolony i pada bez mrugnięcia ;)

Muszczek dziewczyno, współczuje! Pewnie serce po drodze Ci pękło :(( Beidak po jajowy ;//

Kulka, tak sobie myślę o Twojej Anieli i wymyśliłam, że może się wybierzesz do jakiegoś dziecięcego dietetyka? Nie znam się na alergiach i tego typu sprawach, ale chyba ważne jest żeby Małej dieta, mimo wszystko spełniała maksimum jej potrzeb. A taki dietetyk zawsze ma inne spojrzenie niż my ;)

Co do jajek, jemy tylko 0. No chyba, że nie znajdziemy to 1, ale bardziej z myślą o biednych kurach niż o ich jajkach. Któraś z Was pisała o podwójnych żółtkach. Jak byłam dzieckiem to myślałam, że wszystkie kury takie znoszą bo mieliśmy zawsze od sąsiadki i jej kury 95% jajek było z podwójnymi żółtkami :) Także to chyba nie koniecznie od hormonów i paszy. Wydaje mi się, że bardziej niezdrowe są kurczaki niż ich jaja. Nie jem kur od wielu lat. Borysowi też jeszcze nigdy nie dałam i mam zamiar nie dawać tak długo jak tylko będzie to możliwe. Kiedyś mieszkałam na Cyprze i jadłam codziennie ichniejsze kury pod każdą postacią. W trzy miesiące przytyłam 15kg i rozwaliłam sobie gospodarkę hormonalną totalnie. Lekarz się za głowę łapał i powiedział, że to na bank od drobiu bo faszerują je hormonami. Sądzę, że teraz u nas są podobne kury ;/

carmelasoprano, ja używam Ziajki z filtrem 30. Jest jeszcze 50, ale podarowałam sobie.

zobacz wątek
14 lat temu
Maua_mama

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry