Odpowiadasz na:

Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*

Aguseek - ja od połowy ciąży leżałam właśnie przez tą szyjkę nieszczęsną i wiem, że w kolejnej ciąży też będę musiała uważać, i chyba sobie tego nie wyobrażam, bo leżenie przy małym dziecku - no to... rozwiń

Aguseek - ja od połowy ciąży leżałam właśnie przez tą szyjkę nieszczęsną i wiem, że w kolejnej ciąży też będę musiała uważać, i chyba sobie tego nie wyobrażam, bo leżenie przy małym dziecku - no to raczej może być ciężko i nie wiem, czy ten pessar nie będzie dobrym rozwiązaniem. Ja łykałam non stop no-spę i potem magnez i leżałam prawie non-stop - wstawałam na siku i jedzenie, a jak skończyłam 37 tydzień to wstałam i na trzeci dzień urodziłam, ale szyjki to ja już nie miałam. Ale to nie musi być reguła. Są dziewczyny, którym owszem szyjka się skraca ale potem nawet jak już jej prawie nie mają to rodzą po terminie poruszając się normalnie... Skonsultuj się z ginekologiem.
A i nie martw się tymi nogami. Tak się ułożyła :)
Cieszę się, że Adaś wraca do zdrowia. Będzie dobrze :) Wielka buzia dla Was!
I jakby co - nie spotkałyśmy się jeszcze :)

zobacz wątek
14 lat temu
mor-ela

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry