Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*
Hej Laski!
My szczepimy normalnie pakietem.
Co do cycków to w piątek robiłam przymiarkę strojów kąpielowych i moja mama mnie zabiła tekstem "To jest niesamowite, żeby...
rozwiń
Hej Laski!
My szczepimy normalnie pakietem.
Co do cycków to w piątek robiłam przymiarkę strojów kąpielowych i moja mama mnie zabiła tekstem "To jest niesamowite, żeby cycki, których praktycznie nie ma, wisiały!" - O.o
Ale się nie przejmuję, push-up i jechana. Cellulit za to mam po ciąży potworny, uda nie do pokazania, ale bez przesady - na plażę i tak pójdę, widziałam tam gorsze :P Ogólnie ciąża mi bardzo zaszkodziła na ciało, ale tak jak MauaMama się akceptuję i jakby mam to w nosie ostatnio ;)
A Vacu super sprawa, ja uwielbiałam, ale cóż, teraz nie mam na to zwyczajnie kasy.
Na badania się zbieram i zebrać nie mogę... :/ Ale może mnie zmobilizujecie w końcu.
Dzięki za namiary, marzą mi się wakacje, zwłaszcza, że całkiem fajną kasę mogę na nie dostać z pracy... Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Btw - mój mąż wczoraj do mnie pisze, czy nie dałabym czasem rady zabrać Jasia ze sobą do pracy, a on mi go odda jak będę wracała... Brak mi słów. Pomijam już fakt, że wychodzę o 6 rano i żeby wyszykować (i wybudzić) Jasia musiałabym wstać chyba o 4, bo on o tej porze śpi snem kamiennym, potem szarpać się z wózkiem i rzeczami na cały dzień PKSami do pracy i czekać aż on raczy go odebrać... Ale to pisanie o dziecku jak o złotówce "ja go pożyczę na 1 dzień, a potem Ci oddam" to mnie rozwaliło po prostu. A jak odmówiłam to wielkie fochy i drama w smsach, chyba zmienię numer...
zobacz wątek