Odpowiadasz na:

Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*

Ja to chyba jednak wyrodna matka jestem, bo bez kitu cieszę się, że mnie kapusta ominęła, chociaż jednocześnie oznaczało to, że nie mogłam wykarmić wlasnego dziecka...

Buty wszystkie... rozwiń

Ja to chyba jednak wyrodna matka jestem, bo bez kitu cieszę się, że mnie kapusta ominęła, chociaż jednocześnie oznaczało to, że nie mogłam wykarmić wlasnego dziecka...

Buty wszystkie mamy odziedziczone, więc nie pomogę w tym temacie. Ale nasze ulubione to elefanteny, całe skórzane, bajera!
(nie chcę nawet myśleć, ile mogły kosztować ;)

Wczoraj machnęłyśmy z koleżanką tą domową sesję, oczywiście pogoda była przednia :/ Ale mam nadzieję, że coś fajnego wyjdzie, mimo szaroburego klimatu. Najbardziej liczę na foty w walizce ;)
I tak btw - albo moje dziecko jest nadzwyczaj ruchliwe, albo nie umiałyśmy sobie z nim poradzić, ale po 2 godzinach sesyji padliśmy z Jasiem na pysk :)
I narobiłam sobie ochoty na sesję dla siebie ;)

Jakiś miesiąc temu byłam z Jaśkiem u fryzjera, chociaż w sumie nie chciałam mu podcinać mocno włosów, ale grzywka już w oczy właziła, więc był mus. No i baba zrobiła dokładnie 3 ruchy nożyczkami i skasowała jak normalnie faceta, więc następnym razem ja to zrobię, albo siostra mojego męża (po technikum fryzjerskim). Ale było to dla mnie bardzo stresujące bo Jaś się strasznie wyrywał i wrzeszczał. Bezruch nie dla niego.

Gratulacje dla Anielki! No i buziaki dla Adasia, na pewno się wszystko niedługo unormuje.

zobacz wątek
14 lat temu
~Bruxa

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry