Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*
Witam i się melduję wreszcie.
Witek ma się lepiej, nie ma temperatury, trochę pokasłuje, ale wychodzi na prostą. Wczoraj trochę więcej jadł i przespał ciurkiem 4 godziny co mu się praktycznie...
rozwiń
Witam i się melduję wreszcie.
Witek ma się lepiej, nie ma temperatury, trochę pokasłuje, ale wychodzi na prostą. Wczoraj trochę więcej jadł i przespał ciurkiem 4 godziny co mu się praktycznie nie zdarza od czasów noworodkowych.
Matylda, wiesz że żaden z lekarzy nie zaproponował zastrzyków? A każdemu po kolei mówiliśmy o odruchu na widok strzykawki. Na szczęście mały wypija leki z butelki, z kieliszka, gorzej mu idzie z łyżeczki, a ze strzykawki wypije jak posmakuje że to nie zawiesina ;P
MissMarple dołączam do klubu cierpiących odstawiaczek ;/ Mały zaczął mnie gryźć po piersiach, jak mu wyszła górna jedynka. Do tego przy tej ostatniej chorobie mało je więc przestał pić z piersi. Jak widzi pierś to ucieka, ryczy, a czasem jest śmiesznie bo na widok piersi zasypia. Czyli przyszedł czas na odstawienie. Czasem robią mi się takie twarde grudy, ale ściągam (niedużo, żeby nie pobudzać laktacji), a wcześniej rozmasowuję a jak jest naprawdę kiepsko to ogrzewam pod prysznicem, tak jak pisała Tesula ale to nie zawsze działa. Z chłodzeniem piersi trzeba uważać, żeby ich sobie nie przeziębić. Nie wiem czy dam radę pić szałwię, nie cierpię jej smaku :/
Aguseek bardzo się cieszę, że wreszcie jesteście w domu. Dużo zdrowia dla Adasia i odpoczynku dla Ciebie.
zobacz wątek