Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*
Jak tak piszcie o odstawianiu od piersi, to ja przyznaje się szczerze, że jestem wyrodną matką :( nie Ty Bruxa, tylko ja!!
Odstawiłam Alę od cycka po 5 m-cu i nie dlatego, że nie miałam...
rozwiń
Jak tak piszcie o odstawianiu od piersi, to ja przyznaje się szczerze, że jestem wyrodną matką :( nie Ty Bruxa, tylko ja!!
Odstawiłam Alę od cycka po 5 m-cu i nie dlatego, że nie miałam pokarmu, albo że nie chciała ssać, ale dlatego że szybko mi sie napełniały do fulla te cycochy moje i dość miałam ciągłych mokrych bluzek,piżam, pościeli. Latającego na pół pokoju mleka z sutka itp. :( zdecydowałam się, na szybsze skończenie swojej męki. Argumentowałam to sobie przede wszystkim tym, że Alcia nie piła systematycznie co no. 2 godz, tylko np. co 3-4 godz. a w nocy w ogóle i ból piersi miałam straszny rano, a przy tym byłam zalana mlekiem. Ja i łóżko :( A wiecie na pewno jak wyschnięte mleko "pachnie".
Pamiętam, że jak już odstawiłam na poważnie ją od cycocha to płakałam, bo przywiązanie do tego było oszałamiające.
Może dlatego ta lewa pierś mnie boli do dziś. Może to jakaś kara od losu, za to moje podejście tego wszystkiego :(
zobacz wątek