Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*
A propos nauki języka przez kilkuletnie dzieci to wklejam jeszcze opinię pana Jacka Tomaszczyka, który prowadzi fantastyczną stronę do nauki angielskiego rozwiń
A propos nauki języka przez kilkuletnie dzieci to wklejam jeszcze opinię pana Jacka Tomaszczyka, który prowadzi fantastyczną stronę do nauki angielskiego http://www.isel.edu.pl :
"Panuje powszechna opinia, że dzieci uczą się szybciej i im wcześniej zaczną naukę, tym lepiej. Badania naukowe jednak tego nie potwierdzają. Jedyną przewagą, jaką mają małe dzieci, jest możliwość nabycia lepszej wymowy ze względu na większe zdolności do naśladowania otoczenia i nie do końca ukształtowane narządy mowy. Decydujący wpływ na stopień opanowania języka ma liczba lat poświęconych na naukę. Teoretycznie więc im wcześniej dziecko zacznie uczyć się angielskiego, tym lepiej. Niestety, pamięć małych dzieci jest dość ograniczona, co sprawia, że nauka idzie bardzo wolno i raczej przyjmuje postać zabawy. To, czego kilkuletnie dziecko nauczy się w cztery lata, nastolatek może opanować w rok. Opinia o znakomitych zdolnościach dzieci do nauki zapewne ma podłoże emocjonalne. Gdy widzi się, że 3-letnie maleństwo po lekcji potrafi powiedzieć 1 słowo po angielsku, wszyscy są tym faktem zachwyceni. Natomiast mniejszym uznaniem darzy się 13-latka, który na lekcji nauczył się 10 słówek.
Badania naukowe potwierdzają, że najlepsze wyniki w nauce osiągają starsze dzieci i młodzież. Można umownie przyjąć, że prawdziwa nauka angielskiego zaczyna się mniej więcej od 12 roku życia. Należy tutaj podkreślić, że chodzi wyłącznie o świadomą, zorganizowaną naukę, np. w szkole, na kursach czy korepetycjach. Jeśli dziecko miałoby przebywać w otoczeniu, w którym mówi się cały czas po angielsku, to oczywiście bezwzględnie obowiązuje zasada im wcześniej, tym lepiej".
zobacz wątek