Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*
pies musi chodzić na smyczy i w ogóle nie ma z tym dyskusji, nie istotne czy wygląda jak słoń czy mysz, właściciel za niego odpowiada i to czy się "zerwał" nikogo nie obchodzi, ja doskonale...
rozwiń
pies musi chodzić na smyczy i w ogóle nie ma z tym dyskusji, nie istotne czy wygląda jak słoń czy mysz, właściciel za niego odpowiada i to czy się "zerwał" nikogo nie obchodzi, ja doskonale rozumiem tą babkę tylko jej tonu nie potrafię , rok temu to nasz pies spowodował wypadek, byliśmy na jednym z pierwszych spacerów i chłopaczek jechał na rowerze bardzo szybko, pies bez smyczy pod jego kołami, hamował przeleciał przez kierownicę na kostkę brukową. i za przeproszeniem wchodziłam w du** bo mały szczur mógł nas zrujnować! chłopakowi nic się nie stało poza guzem i kilkoma zadrapaniami wezwałam karetkę czekałam aż łaskawie przyjadą, załatwiłam eskortę do domu i zadzwoniłam do jego matki,nie ma że boli pomijając fakt że to był mój obowiązek to nie wypłaciłabym się do końca życia nawet za takie zadrapania mógł mieć kompleksy przez nie i leczyć się u psychologa... rozumiem szok,stratę wszystko ale pretensje do mnie niech sobie schowa w buty,jechałam przepisowo,trzeźwa! może mieć mnie w d*p** ale nie mam 17 tys by szaleć z wypłacaniem za naprawę w ramach charytatywnego łączenia się z nią w bólu.
boziuuuu już roczki tak lecą...my wyprawiamy też za tydzień bo 20 wylatuję, szkoda tylko że na trawniku teściów zrobiło się bagno ;/
chyba sama nie chcę wierzyć że to tak szybko zleciało :P takie małe to było a teraz ..
zobacz wątek