Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*
u na leki nie sa problemem :) je wszystko co jej sie da :)
iiikkkaaa współczuje nerwów... ja rozumiem ta Pania ze przerazona ze jej ktos psa potracił... ona pewnie własnie tak to...
rozwiń
u na leki nie sa problemem :) je wszystko co jej sie da :)
iiikkkaaa współczuje nerwów... ja rozumiem ta Pania ze przerazona ze jej ktos psa potracił... ona pewnie własnie tak to postrzega, zapominajac o tym ze to pies wbiegł sam pod samochód...
uwazam ze to własciciel odpowiada za swojego psa takze Pani chyba troche z tonu powinna spuscic... pies ma chodzic na smyczy i nie wiem czy nie powinien tez w kagańcu... jak nie umie go utrzymac to powinien z nia wychodzic ktos kto jest w stanie to zrobic... my mamy duzego i silnego psa i wiem co potrafi wyczyniac na spacerze ;)
u nas na roczku tez bedzie wybierac :) zobaczymy co sobie wezmie ;) juz sie w sumie nie moge tego doczekac :)
zobacz wątek