Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*
W imieniu Adasia dziękujemy za życzenia :) Wiecie jak ja się cieszę że on już w domu i że póki co odpukać wygląda jak mój synek kochany, już na buźce nie ma tych ran tylko trochę na ciele zostało...
rozwiń
W imieniu Adasia dziękujemy za życzenia :) Wiecie jak ja się cieszę że on już w domu i że póki co odpukać wygląda jak mój synek kochany, już na buźce nie ma tych ran tylko trochę na ciele zostało tfuuu thuu aby nie zapeszyć :)
Wiecie rok temu leżałam już na porodówce a o 13.30 Adaś się pojawił :) Cały dzień chce mi się ryczeć bo pamiętam wszystko dokładnie jakby to było wczoraj :)
zobacz wątek