Odpowiadasz na:

Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*

Maua_Mama, Krzysiul też się wścieka i mi też brakuje cierpliwości (nigdy nie była moją mocną stroną). Ja po prostu przeczekuję takie momenty, bo naprawdę potrafię być agresywna, a nie chcę się... rozwiń

Maua_Mama, Krzysiul też się wścieka i mi też brakuje cierpliwości (nigdy nie była moją mocną stroną). Ja po prostu przeczekuję takie momenty, bo naprawdę potrafię być agresywna, a nie chcę się wyżywać na - było nie było - niewinnym dziecku. Wiem, że ignorowanie wrzasków to metoda lepsza na dwu- czy trzylatków, ale dzięki temu oboje jeszcze żyjemy ;) A jak mam lepszy dzień to normalnie zagaduję i zabawiam do skutku.

Zabawy:
- czytamy książeczki, Krzysiul bardzo lubi, dzisiaj przeczytaliśmy trzy jedną po drugiej i ciągle pokazywał paluszkiem że chce dalej, mimo że już prawie zasypiał mi na kolanach;
- piłka go ostatnio mniej bawi, ale ogólnie też lubi;
- rzucanie się piłeczkami z basenu;
- wszelkie wygłupy, wrzaski, durne miny, tarmoszenie, a kuku - bawi go tak samo jak pół roku temu i może się tak bawić bez końca
- puszczanie baniek
- budowanie wieży z klocków, foremek i innych dziwności
- tańczenie i śpiewanie jak ma beznadziejny humor
- z Arką Noego: opowiadam mu o zwierzątkach, porównujemy z obrazkami tych samych zwierząt na innych zabawkach itd.
Ogólnie jak są jakieś bardziej zaawansowane zabawki to siedzimy z nim i mu pokazujemy jak się bawić: wkładamy razem klocki do sortera, teraz Krzysiul dostał narzędzia i mąż mu pokazywał co można robić itp.

zobacz wątek
14 lat temu
Muszczek

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry