Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *42*
co do charakteru, cóż.. aniela jest jak ja. krzyczy, kłoci się, uparta, dąży do obranego celu. ataki histerii połączone z kłądzieniem się na podłodze to przechodizłysmy już jakoś w maju, gdy...
rozwiń
co do charakteru, cóż.. aniela jest jak ja. krzyczy, kłoci się, uparta, dąży do obranego celu. ataki histerii połączone z kłądzieniem się na podłodze to przechodizłysmy już jakoś w maju, gdy chodziła sama po podwórku, a ja mówiłam, ze czas wracać do domu. już tak nie robi. ogólnie metodę mam jedną i cały czas, ją stosuję, gdy Aniela zaczyna wrzeszczeć. zostawiam ją. a potem jeszcze przez jakiś czas powtarzam, że nie bawię się z niegrzecznymi dziećmi. i jak za mną chodzi krok w krok, to się odwracam plecami i powtarzam, że nie bawię się z niegrzecznymi dziećmi. po jakimś czasie się uspokaja, ja siadam na podłodze, mówię, że ją kocham, wyciągam ręce do przytulenia. najczęściej przychodiz, tulimy się, wyciągam rękę na zgodę, mówię, że przepraszam, ona coś tam burknie po chińsku, tulimy się i idziemy się bawić :) ale awanturnik z niej maksymalny. przebieranie pieluch to masakra. ja często tracę nad sobą panowanie, ale jeśli na nią krzyczę to później ją przepraszam. w końcu to człowiek, który wszystko kuma :)
zobacz wątek