Odpowiadasz na:

Re: Mamusie i dzieciaczki majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *52

Jestem już w Gdańsku. Miałam przyjechać wczoraj ale przejechałam jakieś 15 km i miałam wypadek samochodowy. Ja prowadziłam, a Zośka z moim tatą siedzieli z tyłu. W momencie wyprzedzania gdy byłam... rozwiń

Jestem już w Gdańsku. Miałam przyjechać wczoraj ale przejechałam jakieś 15 km i miałam wypadek samochodowy. Ja prowadziłam, a Zośka z moim tatą siedzieli z tyłu. W momencie wyprzedzania gdy byłam już na lewym pasie, koleś postanowił w ostatniej chwili skręcić w lewo do lasu. Aby nie wjechać w niego dałam po hamulcach i odbiłam z powrotem na prawy pas. Niestety zdążyłam zahaczyć jego tył lewym przodem swojego samochodu. W czasie zderzenia wywaliło mi poduszkę i jak już się ocknęłam usłyszałam tylko przeraźliwy płacz małej (wcześniej spała). Wyskoczyłam od razu z samochodu i pobiegłam do niej. Okazało się, że wylądowaliśmy w rowie. Nie wiem jakim cudem ale dzięki Bogu wszyscy żyjemy. Ja jestem najmocniej poturbowana, ojciec ma zbitą rękę a mała nie ma nawet zadrapania. Dość szybko przyjechała karetka, zbadali nas i nie stwierdzili żadnych poważnych obrażeń ale mnie z małą zabrali do szpitala na obserwacje. Do tej pory nie mogę się opanować i nawet teraz płaczę jak to piszę, bo ciągle mam moment zderzenia przed oczami. Dodam tylko, że tamten samochód ma lekko uszkodzony zderzak, a nasza toyota jest do kasacji:(

zobacz wątek
13 lat temu
kobritta

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry