Odpowiadasz na:

Re: Mamusie i dzieciaczki majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *52

do mnie jakoś teoria pomelo że dziecko ma jechać w wózku i krzyczeć kompletnie nie przemawia. Nie przejmowanie się to działa i owszem ale wg mnie przy takim np 2latku co to widać kiedy wymusza coś... rozwiń

do mnie jakoś teoria pomelo że dziecko ma jechać w wózku i krzyczeć kompletnie nie przemawia. Nie przejmowanie się to działa i owszem ale wg mnie przy takim np 2latku co to widać kiedy wymusza coś a kiedy mu się coś dzieje i idzie się z nim dogadać. A nie przy maluchu który dopiero niedawno został rozdzielony od mamy i tak na prawdę nie wiadomo czemu w tym wózku płacze (może się czegoś wystraszyło, może jest coś nie tak, może jest ciekawe, a może zwyczajnie chce poczuć mamę). Absolutnie nie mówię żeby na każde jęknięcie wyciągać i nosić, ale nie wyobrażam sobie jechać z płaczącym maluchem i nie wyjąć bo nie. Dodam że chodzę z dwójką i zdarza się że jedno mam na rękach a drugie pilnuje co by się wózka trzymało. Jednak staram się zagadać małą w wózku,ululać jakoś, a jak się nie da to biorę na ręce trochę ponoszę, uspokaja się i dalej leży/śpi w wózku.
Takie jest moje zdanie :)

zobacz wątek
13 lat temu
Madziuska2

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry