Re: Mamusie i dzieciaczki majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *52
Hellow :)
Sytuacja w której maluch płacze w wózku a mama nie reaguje u mnie czasami się zdarza. W sensie, nie mam tego w nosie, tylko czasami idziemy a ja szukam miejsca do nakarmienia. A...
rozwiń
Hellow :)
Sytuacja w której maluch płacze w wózku a mama nie reaguje u mnie czasami się zdarza. W sensie, nie mam tego w nosie, tylko czasami idziemy a ja szukam miejsca do nakarmienia. A jest taki ryk, ze lulanie, wyciągani, niestety ale nie działa... Ma być mleko i nic innego!!! :) Staram się, aby takich scen było jaknajmniej, ale czasami się zdarza.
Uczymy się samodzielnego zasypiania, nie jest łatwo. Wieczorem nie ma z tym problemu.. Karmienie, kąpiel, później jeszcze troszkę cycusia i Staś sam zasypia w łóżeczku przy projektorze. W dzień jest gorzej. Przyznam się, moja to wina, bo przyzwyczaiłam do zasypiania jak miś koala na mnie, z bujaniem. Próbowałam odkładać Stasia jak zasypiał, ale wtedy oczy wielkie. Więc często, jak już tak zasnął, to tak spał. A teraz mam problem z tym, aby zasnął sam. Może stąd te awantury w wózku. No nic.. powalczymy... A w ogóle wymęczony był już tymi zmianami, które mama wprowadza, bo jak zasnął to śpi już ponad 3 godziny co rzadko w dzień się zdarza.
zobacz wątek