Odpowiadasz na:

Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *45*

Jestem i ja. My też pomału przygotowujemy się do żłobka. Wojtuś zapisany jest od października. Jest towarzyskim dzieckiem,więc myślę, że szybko się zaklimatyzuje. Na pewno początki nie będą łatwe,... rozwiń

Jestem i ja. My też pomału przygotowujemy się do żłobka. Wojtuś zapisany jest od października. Jest towarzyskim dzieckiem,więc myślę, że szybko się zaklimatyzuje. Na pewno początki nie będą łatwe, bo ma teraz taki etap, że jak tylko mnie widzi to już nic innego się dla niego nie liczy, ale to chyba normalne na tym poziomie rozwojowym. Największe opory mam jak zwykle w temacie jedzenia, no bo nikt tam za nim chodzić z łyżeczką nie będzie /niestety inaczej nie potrafię go w domu nakarmić - bo po prostu nie je a w nocy później wyje z głodu i też nic nie chce/. Z drugiej strony myślę jednak, że jak zobaczy jak inne dzieci wcinają to może weźmie z nich przykład i sam zacznie jeść. Drugi opór dotyczy chorób. Na razie jesteśmy po szczepieniu na pneumokoki i rotawirusy. Planuję jeszcze na ospę, ale to dopiero po szczepionce na świnkę, różyczkę i/chyba/ odrę. Moja pediatra twierdzi, że lepiej nie łączyć tych dwóch szczepionek, ponieważ sz. na różyczkę często daje powikłania. W sierpniu na nasz oddział dziecięcy trafiło kilka dzieci z ostrymi powikłaniami ponieważ ich "mądrzy" pediatrzy podawali szczepionkę przy 30 stopniowych upałach. Na co jeszcze powinno się szczepić "żłobkowe" dziecko?

zobacz wątek
13 lat temu
1Matylda

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry