Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *45*
Wróciłam do żywych... 3 dniowy kac to zdecydowanie za dużo jak na jedną małą osobę... Nigdy więcej ;)
Borys też raczej się nie boi. Wiertarki nie testowałam więc nie wiem ;) Od...
rozwiń
Wróciłam do żywych... 3 dniowy kac to zdecydowanie za dużo jak na jedną małą osobę... Nigdy więcej ;)
Borys też raczej się nie boi. Wiertarki nie testowałam więc nie wiem ;) Od początku nie oszczędzałam do w dźwiękach. W chuście nasłuchał się mikserów, maszyn do kawy, blenderów i odkurzaczy. Ostatnio przestraszył się suszarki, ale wzięłam go na kolana i pokazałam mu wyłączoną i sam paluszkiem włączał i wyłączał. Po chwili już nie chciał mi jej oddać ;) Zwierzęta ma raczej gdzieś... na spacerze pokazuje mu kotki, kaczki, konie i krowy, ale średnio go interesują. Ostatnio był u nas znajomy z 3miesięcznym labradorem i też trochę zajęło mu zanim się z nim oswoił. Nie płakał, ale był na dystans :)
hania_m, bardzo cieszę się, że z Mateuszkiem już lepiej! :))*
I fajnie, że żłobiaki się przystosowują!
Markowa, Ty to masz męża! Teraz to możesz mnie w Gdyni odwiedzić! ;))
Dziewczyny ile kosztują teraz szczepionki na świnkę itp?
U nas zęby też idą, pozostałe czwórki. Zawsze Jak idą nowe to Borys ma specyficzny zapach z ust. Taki metaliczny smrodek ;) Bursztyn wrócił do łask i dziecko mi znów pięknie śpi 3-4h dziennie :)))
zobacz wątek