Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *45*
zawsze jest jakieś "ale" co do drugiego dziecka, wygoda,kasa,strach.. i ja jestem w stanie to zrozumieć, sama po mimo wszystkiego planowałam drugie..i nie chodzi o to że sis se pokrzyczała i ja...
rozwiń
zawsze jest jakieś "ale" co do drugiego dziecka, wygoda,kasa,strach.. i ja jestem w stanie to zrozumieć, sama po mimo wszystkiego planowałam drugie..i nie chodzi o to że sis se pokrzyczała i ja się przestraszyłam bo będzie boleć.. nikt mi nie wmówi że nie ma porównań między jednym dzieckiem a drugim, ja byłam tą dobrą uczącą się i miałam wszystko od babci, sis zawsze była pokrzywdzona,mniej miłości,kasy,wsparcia,typowa czarna owca..nie od mamy ale właśnie od reszty.od jakiś 6 lat dopiero się z nią dogaduję,mamy zarąbistą więź,ale wiele jej decyzji i zachowań rozwala mnie do dziś..i wiem jak ona się z tym czuje, u nas to było trochę hardCorowe ale wiem że tak/podobnie jest w większości rodzeństw.Zawsze któreś jest odrobinę lepsze/gorsze. Nie wiem czy jestem taka ekstra i bym umiała temu stawić czoła! Niki chyba starczy mi dopełni szczęścia..czas porze jaka jestem zachłanna :)
zobacz wątek