Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *45*
Ano urodziła:D
Przyjechaliśmy do szpitala o 1 w nocy (skurcze co 5min, ale takie lajtowe, że siedzieliśmy z M na porodówce i kręciliśmy beczkę), od 3 kilka mocniejszych, o 4:30 młoda była na...
rozwiń
Ano urodziła:D
Przyjechaliśmy do szpitala o 1 w nocy (skurcze co 5min, ale takie lajtowe, że siedzieliśmy z M na porodówce i kręciliśmy beczkę), od 3 kilka mocniejszych, o 4:30 młoda była na świecie i jeszcze zdążyli się wstrzelić ze znieczuleniem:) Także poród bajka - poprzedni nie był zły, ale ten był boski (o ile poród może być boski). I jeszcze dostałam salę jedynkę, także jestem przeszczęśliwa, teraz 2 dni relaksu a potem sajgonie witaj.
Maua - za nami przyjechały jeszcze 2 albo 3 babki do porodu, ale kompletnie nic do mnie nie dochodzi, nic nie słychać:)
Aha - bo bym zapomniała:P - młoda śliczna i ma mnóstwo czarnych kłaków (chociaż jedno dziecko po mężu).
[URL=
zobacz wątek