Odpowiadasz na:

Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *45*

Cześć kobitki,

meldujemy się z domu:) Wróciłyśmy we wtorek wieczorem, wypis był rano, ale znowu przesiedziałam u nich dzień dłużej, bo mój szalony mąż kończył z ekipą remont łazienki... rozwiń

Cześć kobitki,

meldujemy się z domu:) Wróciłyśmy we wtorek wieczorem, wypis był rano, ale znowu przesiedziałam u nich dzień dłużej, bo mój szalony mąż kończył z ekipą remont łazienki (szczerze to mogłam tam siedzieć i dłużej, przynajmniej kąpanie młodej i obiady były z głowy). Wszystkie te, które miały nadzieję, że moje drugie dziecko będzie 'normalne' chyba muszę zmartwić...póki co się nie zapowiada:P Mała była w szpitalu jedynym niepłaczącym noworodkiem i od wszystkich słyszałam 'ma Pani najgrzeczniejsze dzieciątko na oddziale':P - no cóż, widocznie po prostu rodzę takie dzieci heh:) No i czuję się super, sama nie wierzę, że w niedzielę rodziłam - wczoraj jeździliśmy z mężem 3 godziny po mieście, bo musieliśmy podpisać umowę kredytową i załatwić kilka innych formalności...Jestem nienormalna (tesula - miałaś rację), ale mogę rodzić kolejne:)

zobacz wątek
13 lat temu
agusp

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry