Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *45*
Maua_Mama, rysowanie na kartce to nie taka wielka filozofia, Krzysiul też rysuje, dałam mu pastele olejne, bo to różne żywe kolory i łatwo zostawiają ślad na papierze (kredki bambino np. trzeba...
rozwiń
Maua_Mama, rysowanie na kartce to nie taka wielka filozofia, Krzysiul też rysuje, dałam mu pastele olejne, bo to różne żywe kolory i łatwo zostawiają ślad na papierze (kredki bambino np. trzeba bardziej przycisnąć). Bardzo mu się podoba, jak tylko widzi, że ja coś piszę, to leci, żeby mi zabrać długopis ;) Dwa razy mu pokazałam że pisadła zostawiają ślad i teraz sam sobie rysuje. No ale nie kółka oczywiście jak Aniela ;)
My razem czytamy, rysujemy, budujemy, ostatnio mu zrobiłam z bieżni tor do samochodów, dużo się w piaskownicy bawimy, różne chowanki i "akuku" dalej bawią go tak samo, zaczynamy też układać dwuelementowe puzzle - jak Krzysiul pierwszy raz zobaczył, to był zafascynowany, że z dwóch różnych części składa się obrazek. Dzisiaj bawiliśmy się papierem: darliśmy, szeleściliśmy, zwijaliśmy w duże i małe kulki i prostowaliśmy. Chcę mu też zrobić masę solną, oczywiście nie oczekuję, że będzie coś lepił, ale żeby sobie pomiędlił i pogniótł :) Odciśniemy rączki, porobię mu kuleczki i wałki i zobaczymy jak zareaguje.
Ale ogólnie sporo się bawi sam i wtedy raczej nie ingeruję. Kuchnia go nadal zupełnie nie interesuje.
zobacz wątek