Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *45*
Naprawdę zaczynam myśleć, że moje dziecko nie wyrośnie na intelektualistę... Dla niego kartka - to albo wziąć do dzioba albo wyrzucić. Nawet z butelki nie pije sam - rzuca nią o podłogę.Wszystko co...
rozwiń
Naprawdę zaczynam myśleć, że moje dziecko nie wyrośnie na intelektualistę... Dla niego kartka - to albo wziąć do dzioba albo wyrzucić. Nawet z butelki nie pije sam - rzuca nią o podłogę.Wszystko co mu zbuduje to od razu rozwala... Bawić się ze mną nie chce. Woli sam.
Teraz przeżywa fascynację moim pępkiem (ciągle go szuka i wkłada palucha)albo moimi stopami. Aha no i śpiewa jak najęty. W aucie próbuje być głośniejszy od radia. Jak je ściszamy to przestaje, jak włączymy to śpiewa - lubi akompaniament ;)
zobacz wątek