Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *45*
Markowa moja też krzyczy "da" aż jej usta sinieją. i "nie" równie głośno.
autobusem do wrzeszcza chyba lepiej, bo schody tylko na peron (jak się zjedzie tymi drugimi, to nie ma potem...
rozwiń
Markowa moja też krzyczy "da" aż jej usta sinieją. i "nie" równie głośno.
autobusem do wrzeszcza chyba lepiej, bo schody tylko na peron (jak się zjedzie tymi drugimi, to nie ma potem kolejnych na dworcu. autobus 124 ma przystanek tuż przy dworcu (na zaspie to ja nawet nie wiem, gdzie są przystanki, jak dziecka nie miałam, to nie jeździłam autobusami).
zobacz wątek