Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *45*
Witam po weekendowo.
Tak czytam te hormonogramy dnia waszych maluszkow i az nie wierze, ale stwierdzam, że moja to jednak je normalnie :)
7.30 pobudka
9.00 sniadanie- kaszka, lub...
rozwiń
Witam po weekendowo.
Tak czytam te hormonogramy dnia waszych maluszkow i az nie wierze, ale stwierdzam, że moja to jednak je normalnie :)
7.30 pobudka
9.00 sniadanie- kaszka, lub parowka chlebek pomidor
11.00 jogurt
11.30;12.00- 14.00 sen
14.30 - obiad 190 ml około (słoik, albo moj obiad)
16.00 kaszka ( o ile rano nie jadla)
18 kolacja
19-19.30 sen (mleko)
Dzis drugi raz od miesiaca nie obudziła się w nocy. normalnie czuje dzis ze zyje.
Wczesniej pisalam wam , ze moja Alicja budzi sie na przytulenie w nocy, a teraz widze ze Wasze maluszki maja podobnie. Potrzeba bycia blisko - tak ja to odczytuje. Czasami ta potrzeba nocna trwa u nas do 2 godz ;/ ale... co zrobic. sercem kochac, a cialem wspierac, przytulac.
Opowiem Wam co stało się w czwartek w nocy:
Obudziła sie mala o 1.30 jakoś, wołajać "mama" . poszlam przy zgaszonym swietle podalam jej mleko ( nie wypila) zaczela gawozyc, wiec stalam kolo lozka. Polozyla sie po 20 min. Ja wrocilam do siebie do wyra sadzac ze mala spi. godz.2.00 Slysze "mama!!!!!" . Wstalam . Podeszlam do niej, ona od razu sie polozyla na brzuchu, tzw. "na małysza" , wiec zaczelam ja smyrac po buzce, za uszkiem, we wloskach, drapac po pleckach - czas 30 min. Wrocilam do wyra.
Leżąc w łóżku zalapalam spik, juz mi sie zaczely snic krowy na lace, a tu "mama !!!!!!!!!!!" . Wstalam spelzajac z wyra, z piana w buzi, ale opanowaniem. Patrze ona rece w gorze. Wzielam ja opa, ta sie wtulila we mnie- 3 min. po czym odepchnela sie dwoma rekoma ode mnie, spojrzala mi po ciemku w oczy, reka posmyrala po policzku mowiac" aja aja", dala SAMA MI BUZI w usta i padła spiac na rekach !!!
Dziewczyny ja w ryk, bo mi serce peklo. Nawet teraz piszac rycze. Jak te nasze skarby potrafia podziekowac za cierpliwosc, za wytrwalosc...
oooooo... ide oczy wysuszyc.
zobacz wątek