Odpowiadasz na:

Re: Mamusie i dzieciaczki majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *60

Melduję się po cięzkim popołudniu. Poszliśmy na szczepienie i Julka już podczas pomiarów zaczęła ryczeć. Przed wyjściem nie chciała jeść, zresztą ostatnio robi cyrki przy piersi, muszę zmuszać do... rozwiń

Melduję się po cięzkim popołudniu. Poszliśmy na szczepienie i Julka już podczas pomiarów zaczęła ryczeć. Przed wyjściem nie chciała jeść, zresztą ostatnio robi cyrki przy piersi, muszę zmuszać do jedzenia. Jak przyszło do ważenia okazało się że przytyła tylko 500g przez miesiąć i lekarka mówi że mało, a ja na to że mleko jest i ona je, sama puszcza pierś, nie płacze, jest wesoła itp a nawet jak czasem marudzi a przystawiam to nie chce jeść. Zatem dostaliśmy skierowania na usg brzuszka, mamy zrobić usg przezciemiączkowe, krew, mocz ogólny, posiew, crp, tsh i neurolog. Kazała mi tez ściągnąć mleko w domu i podać z butli:(:(:(:(
Szczepienia nie było, wróciliśmy do domu podłamani, od razu do laktatora ściągnęłam 120 a ona po 5 g przerwy od ost posiłku na siłę zjadła 40 ml....potem kąpiel i po godzinie znowu zmuszana zjadła 50 ml i poszła spać. Wygląda na to że mleko jest ale mała nie ma apetytu i nie chce jeść. Więc szczepienie przełożone a Julka u lekarki się rozryczała więc mówię ze nie jadła przed wyjściem, kazała mi ją przystawić więc robię to a dziecko znowu wrzask straszny a lekarka się pyta "czy ona tak często wrzeszczy?" a my na to że tak ale sądziliśmy że po prostu dziecko tak płacze i to normalne i zawsze sobie jakoś to tłumaczyliśmy.
Nfz nie ma co komentować terminów, więc prywatnie na usg główki i brzuszka jedziemy w następny wtorek do dr Kosiaka na Opolskiej w Gdańsku i do neurologa też prywatnie dr Lemke w Gdyni w czwartek...wiadomo że chciałabym juz jutro mieć wszystkie badania i odpowiedz....co jest grane?chyba wolę żeby mleka było mało i wprowadzić mm niż chodzić po lekarzach a z drugiej strony przebadamy od a do z i będziemy spokojni...ale skoro mojego z butli nie za bardzo i na siłę to z mm może być tak samo więc możer wina jest gdzie indziej...:(:(:(:(
kilka dni nerwów przed nami i łapanie siusiu na posiew...trochę się martwię, ale jak lekarka zauważyła że nienormalnie płacze to jakby płakała normalnie to byłabym mega spokojna matką a jak do tej pory znosiłam taką marudę to sama siebie podziwiam:)
lecę coś zjeść i spać bo mnie to popołudnie wykończyło.....

zobacz wątek
14 lat temu
Juliett77

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry