Re: Mamusie i dzieciaczki majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *60
Hejka
Ja już po najgorszym dniu.
Nadal nie mogę uwierzyć że jej już nie ma-nie dociera to do mnie.Oczywiście były łzy ale to co się stało ze mną na koniec samego pogrzebu to po prostu...
rozwiń
Hejka
Ja już po najgorszym dniu.
Nadal nie mogę uwierzyć że jej już nie ma-nie dociera to do mnie.Oczywiście były łzy ale to co się stało ze mną na koniec samego pogrzebu to po prostu szok. Jak kładłam kwiatka na grobie przy cioci zdjęciu to wpadłam w taką histerię że nie mogłam się uspokoić ;-( Zaczęłam tak szybko łapać powietrze że czuła że zaraz odlece więc poszliśmy usiąść w cień. W głowie mi się kręciło, miękkie nogi dostałam a na koniec zaczęły mi drętwieć ręce-po prostu szok. Trochę to trwało zanim doszłam do Siebie ale na szczęście już koniec chociaż i tak ciągle chce mi się płakać tym bardziej że wujek wstawił zdjęcie na NK i FB(to zdjęcie stało na pogrzebie przy urnie) a jak je widze to znowu mokre oczy mi się robią ;-(
sory ale musiałam się wygadać.
Mam tyko nadzieje że przez dzisiejszy stres nie stracę pokarmu
A babcia(mama cioci) mówiła że mam się uspokoić i uważać na pokarm :-) Julek jest teraz dla nich jak plaster na brzydką ranę i dzięki temu jakoś się trzymają a babcia się uśmiecha
zobacz wątek