Re: MAMUSIE GRUDNIOWE 2012 (1)
ja przed urodzeniem małej byłam przerażona - strasznie bałm się, że nie będę umiała przewinąć małej, ubrać, wykąpać, że zrobię jej niechcący jakąś krzywdę- tym bardziej, ze u mnie w rodzinie nie...
rozwiń
ja przed urodzeniem małej byłam przerażona - strasznie bałm się, że nie będę umiała przewinąć małej, ubrać, wykąpać, że zrobię jej niechcący jakąś krzywdę- tym bardziej, ze u mnie w rodzinie nie było takich malutkich dzieci, a wśród znajomych dopiero zaczynał się czas porodów. Chodziłam z gorliwością na wszystkie lekcje w SR, robiłam notatki, do których potem chyba ani razu nie zajrzałam :) dałam radę! :)
oczywiście, że nie zawsze było kolorowo
oczywiście, że były chwile, dni zwątpienia, zmęczenia, bezsilności
oczywiście, że potrzeba czasu, żeby "nauczyć się" swojego dziecka, wiedzieć co oznacza dany rodzaj płaczu i że nie zawsze trzeba biec przy każdym stęknięciu :)
ale to wszystko przychodzi z praktyką - nie nauczą tego w żadnej szkole
najważniejsze nie dać się zwariować i pytać, pytać, pytać jeśli czegoś się nie wie...
zobacz wątek