Odpowiadasz na:

Re: Mamusie październikowo -listopadowe 2012 cz13

Hej dziewczyny!!!
Stęskniłam się za Wami.Oczywiscie nie nadrobie tego co naskrobałyście.Wszystkim mamom z całego serca GRATULUJĘ!!!:)
Oczywiscie tylko chyba ja jako ostatnia się... rozwiń

Hej dziewczyny!!!
Stęskniłam się za Wami.Oczywiscie nie nadrobie tego co naskrobałyście.Wszystkim mamom z całego serca GRATULUJĘ!!!:)
Oczywiscie tylko chyba ja jako ostatnia się ogarniam, nie miałam czasu pisac.
A więc:
Zazdroszczę Wam szybkich porodów. U mnie była masakra.Nie znałam wagi dziecka, nie miałam pojęcia że wykluję takiego pączusia. Chyba bym sie zdecydowala na cc, no ale widok dziecka wynagradza wszystko, także wszystkie oczekujące dacie radę.
W nocy z zcwartku na piatek zaczely saczyc mi sie wody. W piatek nad ranem pojechalismy do szpitala.Skurcze prawie żadne, odesłali nas do domu. Po 15 zaczęły się skurcze, liczyłam,liczyłam i po 18 były już co 2-3 min.Myślalam ze pójdzie jak z płatka, a tu d...a. Od 19 mialam juz swoja sale do rodzenia.Skurcze nadchodziły i były coraz boleśniejsze.Poprosiłam o gaz rozweselające - pomógł do czasu. Nie chciałam nic wiecej brac, ale się przemogłam bo stwierdziłam ze nie dam rady. Dostałam epidural chyba ok.24. Ból zmniejszył się o70%. stiwerdziłam: tak to ja moge rodzic, a parte jakoś pewnie pójdą. O 8 rano w sobotę miałam rozwarcie na 10cm więc się zaczęło. I tak parłam do 9:55.Wyobrazcie sobie, żemyslalam ze nie urodze, byłam tak zmęczona. Synek tez byl bo jak mi go położyli do piersi (uczucie niesamowite) to rączki miał takie bezwładne i kwilił nie płakał. Jak zobaczyłam minę męża to myslałam, że umrę. Natychmiast do lekarza, miał niską saturację, bo był tak zmęczony.Mąż poszedł z małym a mnie zszywali i serce mi się krajało co tam się dzieje. Na szczescie dostał tlenu i od razu wszystko wróciło do normy.Czego ja nie dostałam podczas porodu: gaz, antybiotyk bo poród trwał dłuzej niz 18 godz od odejscia wód, oxy, epidural.
Diverta - ja tez mam problem z karmieniem, tzn. na poczatku miałam tyle co nic pokarmu, maly cos tam ssał, ale nie wiem ile. Podczas ssania piersi młody mi usypia ze raczej ciumka niz ssie. Po sciagnieciu miałam tylko 2,5ml, wiec został dokarmiany mm w szpitalu. Teraz sciagam nawet 50 ml wiec nie jest zle.
Zastosowalam zasadę: wybudzac co 3 godz., potem 1cyc 15 min, drugi 15 min, potem moje sciagniete mleko i czasami mm. Całe karmienie nie moze trwac dluzej niz 45min.
Od czasu stosowania tej zasady:
1. nie mam grudek w piersiach i nie boli mnie podczas ssania czy sciagania laktatorem.
2. mały nauczyl sie ssac piers, tzn. chyba ja nauczylam sie go przystawiac.
3. nie marudzi, wiec chyba nie jest głodny
Mój cel to tylko moje mleko, zobaczymy jak wyjdzie. Poradzono mi że skoro jest taki senny przy moim cycu, to moze oznaczac ze mleko ktore dostal jakoostatnie (czyli mm) jest na tyle ciężkie do strawienia że jest zmęczony jak go wybudzam i dlatego nie chce ssac konkretnie mojej piersi. Mam od dzis podac mu tylko moje mleko sciagniete ale z butelki nie z z cyca i zobaczyc. Wówczas moze nie bedzie mu wiecej potrzebne mm, a swoje mleko mam przeciez (pomaga mi picie herbatki laktacyjnej).
Uff to tak w skrócie..trochę chaotycznie, wybaczcie.
Diverta i chyba Natalia G - w tym samym dniu rodziłyśmy - super :) ja też jestem z 13-ego tylko inny miesiąc ;)

No to wracam do swojego szkraba:)

Jeszcze raz gratulacje i przyznam sie ze nie tak wyobrazalam sobie karmienie piersia, ale bedzie lepiej:)

zobacz wątek
13 lat temu
narzeczona81

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry