Re: MAMUSIE GRUDNIOWE 2012 (1)
dziewczyny jak zamierzacie brak oprócz koszuli jeszcze szlafrok to polecam jakiś cieniutki bo na oddziałach położniczych jest sauna! ze względu na dzieci kaloryfery grzeją na maksa, u mnie pamiętam...
rozwiń
dziewczyny jak zamierzacie brak oprócz koszuli jeszcze szlafrok to polecam jakiś cieniutki bo na oddziałach położniczych jest sauna! ze względu na dzieci kaloryfery grzeją na maksa, u mnie pamiętam było 25-26 stopni i wariowałam, ciągle wyjeżdżałyśmy z łóżeczkami na korytarz i wietrzyłyśmy żeby nie oszaleć ;)
ja do karmienia mam koszule z przed 2 lat, wtedy się sprawdziły więc nie kupuje nic nowego. a do szpitała biorę jedną koszulę do porodu i jedną na położniczy, jak będę chciała ją wymienić na świeżą to poproszę mojego k żeby mi dowiózł. tak samo z ciuchami i butami na wyjście, też zostawiam przygotowane w domu bo po co to ma leżeć w szpitalu w torbie, która i tak będzie pewnie napakowana.
zobacz wątek