Re: MAMUSIE GRUDNIOWE 2012 (1)
Ja, teoretycznie, mam najpóźniejszy termin, ale mówiąc szczerze nie wykluczam, że Stasia może jeszcze w tym roku się pojawić, bo - mimo iż regularnie biorę no-spę forte mam wrażenie, że brzuch mi...
rozwiń
Ja, teoretycznie, mam najpóźniejszy termin, ale mówiąc szczerze nie wykluczam, że Stasia może jeszcze w tym roku się pojawić, bo - mimo iż regularnie biorę no-spę forte mam wrażenie, że brzuch mi się coraz częściej napina - na wieczór to już praktycznie norma. Co w związku z tym będzie ze świętami - nie mam pojęcia. Na pewno nie pojedziemy nigdzie z mężem, ale chciałabym, żeby rodzice do nas przyjechali, bo mi też jakoś tak dziwnie by było bez nich Święta też zwykle spędzałam w większym gronie rodzinnym, zawsze u babci się wszyscy zbierali, ale odkąd babcia zaczęła chorować trzeba było zrezygnować z tej tradycji. Było trudno się przestawić, ale zawsze chociaż z rodzicami i siostrą je spędzałam, więc i mi będzie dziwnie, jeśli w tym roku zostaniemy we dwójkę no chyba, że we trójkę to wtedy co innego :)
Za prezenty jeszcze się nie wzięłam, czekam do wypłaty, ale pomysł na prezent dla męża mam :)
Spakowana nie jestem póki co. Myślę (mam nadzieję), że do początku grudnia mam jeszcze czas, w zasadzie muszę wszystko tylko zebrać, bo potrzebne rzeczy już wszystkie chyba mam (nie jestem pewna co do tego, w ile tych siateczkowych majtek powinnam się zaopatrzyć mam 2 pary: czy to wystarczy?).
Muszyca ja wybrałam Kliniczną, bo byłam już tam dwa razy: raz na początku zeszłego roku i raz na początku tego roku, co prawda nie na porodówce, a na patologii, ale mimo to jakoś psychicznie czuję się oswojona z tym szpitalem. Dlatego do szkoły rodzenia też wybrałam się właśnie tam.
Jeśli chodzi o samopoczucie to różnie. W ciągu dnia jak jestem w domu i nic nie robię to ok, bo brzuch się nie napina i się nie mam jak zmęczyć. Ale jeśli tylko zacznę coś sprzątać/gotować/prać etc. to brzuch zaczyna szaleć, a żal mi Stasi kiedy ją tam tak ściska, no i dla mnie to też nic przyjemnego. Najtrudniejsze są wieczory głównie ze względu na brzucho, ale i tradycyjnie zgagę, ciężej się oddycha i serce szybciej bije wieczorami mam zwykle kryzys ;P
zobacz wątek