Odpowiadasz na:

Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (2)

Ewa- nie denerwuj się, być może pierwsze skurcze pojawią się szybciej niż się spodziewasz. Masz okazję psychicznie się przygotować do narodzin. Nie chcę Cię nakręcać ale ja tak dziwnie nerwowa i... rozwiń

Ewa- nie denerwuj się, być może pierwsze skurcze pojawią się szybciej niż się spodziewasz. Masz okazję psychicznie się przygotować do narodzin. Nie chcę Cię nakręcać ale ja tak dziwnie nerwowa i niespokojna byłam na parę dni przed porodem- myślę, że podświadomie coś przeczuwałam, na dwa dni przed narodzinami synka rozmawiałam jeszcze z moją mamą o tym, że zaczynam się denerwować tym porodem, że się trochę boję itd, choć termin miałam za miesiąc. Może tak samo będzie u Ciebie i nawet się nie obejrzysz a dzieciątko będzie już na zewnątrz. Co do lekarzy to wszędzie są ludzie i parapety- puść to mimo uszu, ja też jeszcze na sali operacyjnej usłyszałam jak położne coś tam do siebie gadają, ze nie wyobrażają sobie, jak miałabym rodzić naturalnie- olałam to, skupiłam się na swoim zadaniu, czyli znoszeniu skurczy, które miałam już wtedy co chwile, choć owszem, było mi trochę przykro, tym bardziej, że całą ciąże nastawiałam się na sn. Ty przynajmniej wiesz, co Cię czeka. Na klinicznej, gdzie leżałam wcześniej, też ludzie byli różni. Ja bym na Twoim miejscu darowała sobie swiss, jeśli Ciebie na niego swobodnie nie stać- po narodzinach dziecka wydatki bardzo wzrastają- i nawet nie tyle mówię tu o pampersach, bo na to każdy się nastawia- mnie bardziej zdziwiło jak szybko dziecko potrafi brudzić ubranka- nie mam ich dużo, a mały co chwilę ulewa, także prania jest masa, non stop,a woda, prąd, proszek do prania kosztują. Nie mogę się doczekać rachunków, heh:/

zobacz wątek
13 lat temu
~miliani

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry