Odpowiadasz na:

Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (2)

Muszyca u mnie z karmieniem też niezła jazda, w szpitalu jak prosiłam o mleko mm to też dawały z łaską. Ale teraz jak jestem w domu ściągam laktatorem moje mleko i podaję przez butelkę, próbowałam... rozwiń

Muszyca u mnie z karmieniem też niezła jazda, w szpitalu jak prosiłam o mleko mm to też dawały z łaską. Ale teraz jak jestem w domu ściągam laktatorem moje mleko i podaję przez butelkę, próbowałam piersią ale mały tak krzyczy, że boli mnie serce i nie chcę żeby tak się męczył. także póki co moje mleko ale przez butelkę i żadna krzywda mu się nie dzieje. Spróbuj może z herbatą na laktację, ja tak zrobiłam i miałam mleko na drugi dzień, gdzie po cesarce powinnam mieć na 5/6 dobę. Zresztą moja ciotka piątkę dzieci wykarmiła na mleku mm i jakby co ja też przejdę na taki system jakby mi sie laktacja zatrzymała. Oby tylko pierwszy miesiąc :)
Ja ogólnie tak średnio się czuję, wiadomo niewyspanie, krzyczę na męża i tak cud że ma do mnie cierpliwość. Rana po cc ciagle boli. dzisiaj ma być położna i pewnie zdejmie mi szwy, a z a tydzień pierwsza wizyta u pediatry. Najgorsze jest to, że ja choruję na nerwicę lękową, i teraz już po porodzie ta choroba jakby wraca i czasami tak źle się czuję że mam wrażenie że jakaś choroba psychiczna mnie dopada. boję się o dziecko jakoś obsesyjnie a z drugiej strony mam schizy że coś mu zrobię i to celowo. i to są takie natrętne myśli, szczególnie wieczorem. teraz nie zostanę sama nawet przez chwilę, odwiedza mnie mama, mąż też w domu. o świętach nawet nie myślę, jakoś zapominam że to już za tydzień. Zastanawiam sie nad wizytą u lekarza, bo czytałam w necie ze takie myśli to początek depresji poporodowej

zobacz wątek
13 lat temu
~ewa24

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry