Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (2)
Miliani rozumiem Cię w 100% w kwestii ludzi wtrącających nosa w wychowanie...mam takie osobniki w rodzinie, po ich wizycie w szpitalu lekko się załamałam, natychmiast straciłam tą resztkę...
rozwiń
Miliani rozumiem Cię w 100% w kwestii ludzi wtrącających nosa w wychowanie...mam takie osobniki w rodzinie, po ich wizycie w szpitalu lekko się załamałam, natychmiast straciłam tą resztkę pokarmu...W domu coraz lepiej mi leci, zaczynam myśleć że to kwestia czysto psychiczna. Mąż mi dziś kupi elektryczny laktator, dobrą butelkę do karmienia i jedziemy dalej. Dziś Mała dostaje tylko mm, chcemy sprawdzić co jej szkodzi- coś co ja jem, czy mm. Muszę wiedzieć bo dopóki nie mam tyle mleka żeby wykarmić to muszę wykluczyć podejrzenia co do mm.
zobacz wątek