Odpowiadasz na:

Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (2)

Eh, a ja dalej "kwitnę" na Klinicznej. Nince znów nieco podskoczył poziom bilirubiny, więc znów lampa... Jak mi pediatra to powiedziała to tak się poryczałam, że nie mogłam się uspokoić przez... rozwiń

Eh, a ja dalej "kwitnę" na Klinicznej. Nince znów nieco podskoczył poziom bilirubiny, więc znów lampa... Jak mi pediatra to powiedziała to tak się poryczałam, że nie mogłam się uspokoić przez dłuższy czas, potem bylam bardziej opuchnięta od mojego Maluszka. Czas mi się ślimaczy niemiłosiernie.
Co do karmienia to na razie mm, bo postanowiłam najpierw się uporać z żółtaczka i wtedy na spokojnie wziąć się za ten temat, żeby nie aplikować sobie i Nince więcej stresów (jednego dnia próbowałam i kiepsko szło, więc się nie zmuszałam, ale chyba też miałam mało wiary w siebie). Dziś pierwsza próba z panią od laktacji i wsparcie mamy i psiapsióly, więc mam tej wiary więcej i choć na razie laktator i specjalna butelka dla Małej, ale przynajmniej podam jej (mam nadzieję) swoje mleko, a nie jak do tej pory modyfikowane

zobacz wątek
13 lat temu
Izkha

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry