Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (3)
ja swojemu tłumaczyłam (w przerwach między placzem ;)) że to hormony, odreagowywanie stresu szpitalnego i żeby tych kilka dni wytrzymał bo w końcu przejdzie mi ten tzw baby-blues, no i wystarczyło,...
rozwiń
ja swojemu tłumaczyłam (w przerwach między placzem ;)) że to hormony, odreagowywanie stresu szpitalnego i żeby tych kilka dni wytrzymał bo w końcu przejdzie mi ten tzw baby-blues, no i wystarczyło, choć widziałam że czasem ma dość, ale jakoś dalismy rade a po kilku dniach rzeczywiście przeszło, więc i u Ciebie pewnie tak będzie, czego Ci życzę:)
zobacz wątek