Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (3)
My rodziliśmy na Zaspie. Miał być naturalny poród , były skurcze parte, ale mały się zaklinował w kanale no i nie daliśmy rady. DLa mnie cc było wybawieniem w tej sytyucji ;)
A co do...
rozwiń
My rodziliśmy na Zaspie. Miał być naturalny poród , były skurcze parte, ale mały się zaklinował w kanale no i nie daliśmy rady. DLa mnie cc było wybawieniem w tej sytyucji ;)
A co do karmienia - to mamy podobnie jak Millani- jedna piers 10-15 minut i 2 - 2.5h spokoju. Jak widzę, że nie dojadł- to drugą mu daję, ale już za dużo to z niej nie chce jeść. Natomiast wieczory ostatnio mamy marudne. Synek niby najedzony, bo nie chce dojadać. ALe płaczący, choć kupki ładnie robi. Nie zauważyłam, żeby to była kolka. Mam nadzieję, że mu się przestawi. Temperaturki nie ma, ma jedynie kaszelek. I martwi mnie ten kaszelek. Boję się, żeby nie przerodziło się u takiego maluszka w coś groźniejszego. Ja też nie mogę się wykurować- też zaczełam kaszleć. Tak bardzo chcę, byśmy byli zdrowi- a najważniejsze, by synek był zdrowy bo mi to z czasem przejdzie- a on jest taki malutki.
zobacz wątek