Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (3)
U mnie jest podobnie. Już czasami mam dosyć. Mój synek zrobił sie bardzo płaczliwy. Myślę, że to brzuszek, bo tak jak u Izkhy - płacze i nerwowo przykurcza nóżki i prostuje je za chwilę, czasem się...
rozwiń
U mnie jest podobnie. Już czasami mam dosyć. Mój synek zrobił sie bardzo płaczliwy. Myślę, że to brzuszek, bo tak jak u Izkhy - płacze i nerwowo przykurcza nóżki i prostuje je za chwilę, czasem się drze, choć długo się nie drze jak przy typowej kolce- czytając z definicji- ale jest płaczliwy bardziej i to potrafi przez wiekszosc dnia taki być :(. Przez sen się budzi i popłakuje. Jedynie jest wspaniały nocami od godziny 24 do 9 rano mam spokój - znaczy z przerwami na karmienie- ale wtedy idealnie szybko zje, najada się i spi dalej. Ale za to jak wstanie ok 9 to już włącza mu się płaczliwy humorek i tak potrafi do końca dnia. Sam nie chce leżeć, na rękach też sie pręży i jedynie na chwile pomaga lulanie. Czasem masaz brzuszka pomaga, ale częściej płacze przy tym i nie pozwala sobie masować. WYpróbuwaliśmy różne kropelki- espumisan i delicol - podejrzewając nietolerancję laktozy. ALe jest różnie po nich. Myślę, że gdyby miał nietolerancję laktozy- to nocek by nie miał takich ładnych. Za to w dzień to jestem bardzo tym umęczona. A wyjście na spacer to też niezła wyprawa- oczywiście żeby wyjść i nie zrobić mi sceny płaczu na klatce ;) W samym wózku to już ładnie ale do godziny max - po raz tez musiał swoją serenadę mieć. Moje poprzednie dziecko było aniołem- nie miałam tego typu sytuacji z córką. A teraz nie wiem co robić. Oby przeszło to z max 4 miesiącem. Szkoda, że nie mogę się cieszyć tymi pierwszymi chwilami /miesiącami/ z moim synkiem na spokojnie- bo on głównie lubi płakać. Najedzony jest, bo cyca nie chce jak mu daję, w pieluszcze sucho, a jemu coś jest nie tak... brak pomysłów... :(
zobacz wątek