Odpowiadasz na:

Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (3)

Ja po urodzeniu synka, wyszłam ze szpitala z gorączką i bólem gardła, co potem przerobiło mi się to na kaszel. Mi lekarz mówił jeszcze w szpitalu, że można brać - podobnie jak w ciąży. Więc bralam... rozwiń

Ja po urodzeniu synka, wyszłam ze szpitala z gorączką i bólem gardła, co potem przerobiło mi się to na kaszel. Mi lekarz mówił jeszcze w szpitalu, że można brać - podobnie jak w ciąży. Więc bralam paracetamol /apap/, wit C, cerutin, prenalen, pilam herbatkę z miodem i cytryna, nawet imbir dodawałam do herbatki. Ale przestałam pic taka herbatke nawet miód odstawiłam, bo ponoć jest on uczulający dla dzieci. Odstawiłam go na wszelki wypadek, by synka nie bolał brzuszek. Gardło to nawet sobie psikałam na zmiane tantum verde i octeniseptem- choc ten ostatni ma ochydny smak, ale pomagał! No i dobrze jest miec maseczke na buzi, bo mamy najlbizszy kontakt z maluszkiem. A ponoc, jak my chorujemy- to nasz maluszek dostaje przeciwciala z mlekiem matki i sie uodparnia. Chyba ze nie karmisz piersia. Ja sie balam, że synek ode mnie załapie infekcję, bo taki organizm ma słabą odporność. ALe na szczęście synek trzyma się zdrowo :)

zobacz wątek
13 lat temu
Kamada

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry